wtorek, 7 kwietnia 2015

Kultowe relaksy wracają


Pokolenie obecnych 40latków doskonale pamięta czasy narodowego socjalizmu w Polsce. Czekolada na kartki, samochody za talony i w każdym sklepie kolejki. Ale w tych czasach było jednak coś, co wspominamy z nostalgią. Była to oranżada w woreczkach foliowych z cienką słomką, kulkowe lizaki zwane od popularnego wtedy filmu kojakami (kodżak) i hit ulicznej mody: korale z papieru toaletowego... Były też buty zimowe o nazwie relaks. Grube, pękate, z traktorem na podeszwie i z tworzywa sztucznego. Dzisiaj relaksy są produkowane ze skóry, a wnętrze wyłożono owczą wełną. Są fantastycznie lekkie i wygodne, i nigdy wcześniej nie miałam aż tak gorących kozaków! Podoba mi się jeszcze jedno, otóż nogi w tych butach się nie pocą. Prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że włosie wełny owczej wewnątrz buta ma naturalną wentylację, natomiast większość zwykłych kozaków posiada wyściółkę z pianki poliuretanowej lub innych tworzyw, które nie pochłaniają wilgoci.

Jeszcze jedna ważna kwestia w temacie relaksów.
Nosząc je, gdziekolwiek jestem w Polsce, zaczepiają mnie na ulicy ludzie, którzy bardzo ciepło wspominają swoje kozaki z lat młodości. Dopytują mnie gdzie kupiłam swoje, itp. Przedwczoraj na toruńskim rynku kobieta zapytała, czy moje buty są z minionej epoki (kupowane 30 lat temu), czy raczej nowe, ponieważ sama miała podobne, a pamięta, że były one "nie do zdarcia". W Warszawie miesiąc temu, mężczyzna zapytał czy moje kozaki są tak ciepłe i wygodne jak te z czasów komuny. Często widzę też podczas spacerów po Poznaniu, że ludzie oglądają się za moimi butami :) Kilka osób dociekało gdzie kupiłam relaksy i w jakiej cenie. No to wyjaśniam: obecnie tylko firma Wojas produkuje i sprzedaje nowoczesne relaksy w jednej cenie, niepodlegającej żadnym promocjom, przecenom i wyprzedażom. Mój model kosztował 399 zł.

Miejsce: Bulwar Filadelfijski, Toruń
Kozaki: Relaks firmy Wojas
Kurtka: Diverse
Torba: Coyoco
Spodnie: Calzedonia